2. Brak poparcia politycznego
Zarówno rząd, jak i opozycja unikają otwartego wsparcia pomysłu ustawowego uregulowania sporów frankowych. W aktualnej sytuacji politycznej żadna z dużych sił nie chce otwarcie konfrontować się z grupą ponad 310 tys. kredytobiorców.

3. Niezgodność z prawem UE
Dotychczasowe wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE z 2023 r. – jednoznacznie potwierdzają, że:

  • Ochrona konsumenta ma charakter indywidualny,
  • Sądy nie mogą „naprawiać” nieuczciwych umów,
  • Konsument ma prawo do dochodzenia roszczeń nawet po spłacie umowy.

Pomysł „ustawy antypozwowej”, która mogłaby np. ograniczać dostęp do sądu albo narzucać obowiązek zawarcia ugody, naruszałby fundamentalne prawa konsumenckie gwarantowane przez UE.

 Dlaczego banki próbują forsować narrację o ustawie?

  • Chodzi przede wszystkim o strategię zniechęcania kredytobiorców do wchodzenia na drogę sądową.
  • Narracja o rzekomym poparciu TSUE dla rozwiązań systemowych ma zdemobilizować niezdecydowanych frankowiczów.
  • Banki posługują się fragmentami orzeczeń wyrwanymi z kontekstu, np. dotyczącymi „równowagi kontraktowej stron”.

 Co dalej?

Na ten moment nic nie wskazuje na to, by:

  • Ustawa frankowa miała trafić do Sejmu w najbliższych miesiącach,
  • Była szansa na jej uchwalenie w formie, która narzuca cokolwiek konsumentom,
  • Miała szanse przetrwać ewentualne zaskarżenie do TSUE czy Trybunału Konstytucyjnego.

Najbardziej realną i skuteczną ścieżką dla kredytobiorców frankowych pozostaje postępowanie sądowe.