Zgłoszenia dokonuje się elektronicznie, poprzez Krajowy Rejestr Zadłużonych. Eksperci jednak ostrzegają: system nie jest przystosowany do masowego przyjmowania zgłoszeń związanych z upadłością banku, a brak dedykowanego formularza utrudnia prawidłowe przeprowadzenie całej procedury.
Zgłoszenie wierzytelności to nie wszystko – liczy się potrącenie
Frankowicze planujący zgłosić roszczenia wobec upadłego Getinu powinni dołączyć do zgłoszenia oświadczenie o potrąceniu. Może ono ochronić ich przed próbą dochodzenia przez syndyka zwrotu kapitału kredytu – nawet w przypadku, gdy został on już w całości spłacony. To zabezpieczenie jest szczególnie istotne, jeśli kredyt został wcześniej wypowiedziany, a bank mógłby próbować odzyskać nienależne środki.
Eksperci podkreślają, że właściwe sformułowanie zgłoszenia i oświadczenia wymaga znajomości procedury upadłościowej. Dlatego kredytobiorcom zaleca się skorzystanie z pomocy profesjonalnych pełnomocników, którzy mają doświadczenie w obsłudze takich postępowań. Czas ma tu ogromne znaczenie – zgłoszenie po terminie wiąże się z opłatą w wysokości ponad 1000 zł, a opóźnienie może również ograniczyć wpływ wierzyciela na dalszy bieg postępowania.
Minimalne szanse na odzyskanie nadpłat – frankowicze bez uprzywilejowania
Niestety, ci frankowicze, którzy zdecydują się na zgłoszenie wierzytelności, muszą liczyć się z tym, że odzyskanie wpłaconych nadmiarowo środków jest mało prawdopodobne. Bankowy Fundusz Gwarancyjny stoi na szczycie listy wierzycieli z roszczeniem przekraczającym 10 mld zł – to on jako pierwszy będzie zaspokajany z masy upadłościowej. Roszczenia konsumentów nie mają charakteru uprzywilejowanego, więc ich wypłata zależy od tego, co – i czy cokolwiek – zostanie w masie po spłacie najważniejszych zobowiązań.
Upadłość była do przewidzenia – frankowicze mieli czas na działanie
Problemy Getin Noble Banku były znane opinii publicznej co najmniej od końca 2021 roku. Już wiosną 2022 roku prawnicy apelowali do kredytobiorców, by składali pozwy o unieważnienie umowy, nie zwlekali z działaniem i wnioskowali o zabezpieczenia. Na koniec I kwartału 2022 roku Getin był czwartym najczęściej pozywanym bankiem w Polsce, z liczbą około 9600 spraw.
Jednak nie wszyscy skorzystali z możliwości podjęcia działań – część liczyła na ugodę lub przeczekanie trudnej sytuacji. Tymczasem bank został poddany restrukturyzacji, a ostatecznie ogłoszono jego upadłość. Dziś osoby, które dotąd nie pozwały banku, mogą już tylko zgłaszać wierzytelności – i to najlepiej przed końcem sierpnia, by uniknąć dodatkowych opłat.
Czy spłaty innych kredytów uratują frankowiczów?
Pojawiają się głosy, że część roszczeń frankowiczów mogłaby zostać zaspokojona dzięki wpływom ze spłat umów, które nie są kwestionowane. Jednak nie wiadomo, czy takich umów jest wystarczająco dużo – ani czy środki te będą wystarczające, by wypłaty trafiły do kredytobiorców. Dlatego eksperci przestrzegają, by nie liczyć na taki scenariusz.
Co powinni zrobić frankowicze z Getin Banku?
Zgłoszenie wierzytelności to jedyne realne działanie, które mogą dziś podjąć – niezależnie od tego, czy już toczą z bankiem spór sądowy, czy dopiero planują pozew. Oprócz samego zgłoszenia, konieczne jest skuteczne potrącenie roszczeń, które może ochronić kredytobiorcę przed dalszymi działaniami syndyka. I choć odzyskanie nadpłat jest mało realne, pozbycie się wadliwej umowy i zabezpieczenie swojej nieruchomości to nadal bardzo istotna korzyść.