TSUE: banki nie mają prawa do żadnych dodatkowych roszczeń wobec konsumentów
Jeśli umowa kredytowa zostaje unieważniona z powodu niedozwolonych klauzul, bank może domagać się wyłącznie zwrotu kapitału – bez żadnych dodatków w postaci „wynagrodzenia” czy waloryzacji. Trybunał podkreślił, że przyznanie bankom dodatkowej rekompensaty byłoby sprzeczne z unijną Dyrektywą 93/13. zawiera wyraźne stanowisko: przedsiębiorca nie może domagać się waloryzacji świadczenia wynikającego z prowadzonej przez siebie działalności. Mimo to banki próbują dziś prezentować sprawę tak, jakby wyrok TSUE nie obejmował waloryzacji – co jest jawnie niezgodne z jego treścią.
TSUE potwierdza prawo Frankowiczów do zawieszenia spłaty rat
Trybunał jasno wskazał, że sądy powinny umożliwić konsumentom czasowe wstrzymanie spłaty rat w trakcie procesu sądowego, jeśli to niezbędne dla zapewnienia skuteczności orzeczenia końcowego. Oznacza to, że każdy Frankowicz może – już na początku postępowania – złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia, co pozwala zawiesić płatności bez ryzyka. Dodatkowo – wniosek taki nie wiąże się z żadnymi opłatami.
Korzyści finansowe z procesu znacząco przewyższają ugody
Zgodnie z orzeczeniem TSUE, kredytobiorca ma prawo domagać się odsetek za opóźnienie od momentu wezwania banku do zapłaty. To zmienia dotychczasową praktykę opartą na uchwale SN z 2021 r., która ograniczała ten termin do chwili złożenia oświadczenia w sądzie. W praktyce może to oznaczać dla Frankowicza dodatkowe dziesiątki tysięcy złotych, zwłaszcza że obecna stawka ustawowych odsetek wynosi 12,55 proc.
Banki nie planują lepszych ugód – wciąż promują nieatrakcyjne rozwiązania
Mimo oczekiwań, banki nie tylko nie zmieniły treści proponowanych ugód, ale też kontynuują kampanię medialną mającą przekonać klientów, że polubowne rozwiązanie jest lepsze niż sąd. W rzeczywistości nadal proponują przewalutowanie na złotówki z wysokim oprocentowaniem zmiennym – co oznacza wyższe raty i długie lata dalszych spłat. Co więcej, po wyrokach TSUE zniknął jedyny realny argument przemawiający za ugodą, czyli czas – sąd może dziś równie szybko, a nawet szybciej, niż bank zawrze ugodę, zawiesić raty kredytu.
Proces jako najbardziej korzystna ścieżka dla kredytobiorców
Eksperci są zgodni: proces sądowy stał się dla frankowiczów rozwiązaniem bezkonkurencyjnym. Wyrok kredyt we frankach można dziś uzyskać już od 2 lat. W tym czasie rat nie trzeba płacić. Ryzyko kontrpozwu – znikome. Korzyści finansowe? Ogromne, bo oprócz uwolnienia się od długu, można odzyskać wpłacone nadwyżki i otrzymać wysokie odsetki.
Dwa przykłady szybkich sukcesów w sądach
- mBank – Warszawa, ok. 1 roku do wyroku prawomocnego
Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał wyrok I instancji unieważniający umowę i zasądził zwrot ponad 210 tys. zł. Postępowanie trwało tylko 20 miesięcy. - mBank – Łódź, prawomocny wyrok po 24 miesiącach
Kredytobiorcy uzyskali unieważnienie umowy w niecałe dwa lata. Sąd nie uznał argumentów banku dotyczących wiedzy klientów o ryzyku walutowym.